Ja powiem to tak - większość kobiet czasem musiała udawać, że go miała. Nie chodzi tu o to, że partner nas nie zaspokoił, ale jedynie o to, że my do seksu nie podchodzimy tak jak mężczyźni. Dla większości z nas liczy się bliskość, sam akt. Kobiety nie udają nagminnie, jak to się facetom nie raz wydaje. Ale od czasu do czasu musimy was troszkę oszukać. Wiemy, że macie swoją wytrzymałość no i "bomba" może wybuchnąć wbrew waszej woli. Gdy widzimy, że wy już ostro spinacie poślady by coś wam nie wystrzeliło, a my nie umiemy jeszcze dojść (bo np. nie zostałyśmy wystarczająco rozbudzone lub coś nas rozproszyło) to wolimy by już się to skończyło. Ja osobiście, nie raz miałam wyrzuty sumienia podczas stosunku, gdy widziałam, że moj już sapał i ledwo co dawal radę, ale dalej jedzie z koksem by mnie zadowolić. Szkoda mi go było, bo go kocham. A to, że orgazmu nie miałam, nie powoduje, że od teraz będę kochać go mniej. Wiadomo, nie popadać w paranoje i udawać ciągle. Ponieważ to świadczy już o tym, że coś w tym związku ( łóżku) dzieje się niedobrego. Czasem się zastanawiam jak to jest. Mężczyźni mają też zróżnicowany orgazm? Co powoduje, że dany seks był DOBRY lub ZŁY (albo nijaki.... ) ? Proszę o wasze opinie w komentarzach :)
Ze mną samą dzieje się coś dziwnego od jakiegoś czasu. Nie wiem czy to kwestia wieku, ale zaczęłam "analizować" mężczyzn, tzn. oceniać ich sposób myślenia, zachowania, reagowania na różne rzeczy itd. Po co? By ich lepiej rozumieć. My kobiety, też nie jesteśmy łatwe w zrozumieniu. Który mężczyzna powie, że jego partnerka to taki anioł, że ZAWSZE wie o co jej chodzi, zawsze ją rozumie, zawsze potrafi się domysleć, czego ona chce? Kobiety popełniają największy błąd, pomimo, że o tym już powszechnie wiadomo, to nadal jest popełniany. UWAGA KOBIETY! MĘŻCZYZNA NIE DOMYŚLI SIĘ CZEGO CHCESZ, NIE DOMYŚLI SIĘ RÓWNIEŻ O CO ZARZUCIŁAŚ FOCHA. Mówcie otwarcie, co ma zrobić, o co jesteście złe. Wskazówki nie do końca się sprawdzają, ponieważ czasem nawet nie kapnie się, że to WSKAZÓWKA. Polecam książkę "Mężczyźni są z Marsa, Kobiety z Wenus". Bardzo wciągająca lektura!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz