Czasem człowiek musi nauczyć się, że nie każdy chce słuchać jego wywodów i narzekań... Niestety kobiety są tak skonstruowane, że nie umieją bez tego żyć. "Mój" już jest u kresu wytrzymałości, więc pora, abym pomęczyła Was. Dlaczego Was? Bo być może znajdzie się tu osoba, która polubi mój słowotok.
Chciałabym zwrócić uwagę na parę spraw... Otóż będą poruszane tematy, które mają skłonić Was do pewnych refleksji. Nie chodzi mi o zmianę Waszych poglądów w ogóle, lecz jedynie o próbę przedstawienia paru spraw z innej strony.
Na początek powiem coś o sobie... Mam 21 lat. Dla jednych pewnie jestem gówniarą, dla innych osobą dorosłą, mogącą racjonalnie i z czystym sumieniem komentować to, co dzieje się wokół nas. Pracuję także jako dziennikarz. Nie powiem gdzie, ani w jakim mieście. Dlaczego? Z prostej przyczyny - jest to nieistotne. Wychowywałam się w rodzinie alkoholowej ( tak, jestem DDA). Mimo wszystko, świetnie sobie radzę i cieszę się, że być może pojawi się za jakiś czas światełko w tunelu.
Jestem w związku od trzech lat. Raz jest lepiej, raz gorzej... Pewnie będę się na ten temat wypowiadać tu nie raz. Ale bez zbędnych szczegółów.
Studiuję Prawo na jednej z państwowych uczelni. Jak mi idzie? Nie najgorzej, chociaż pewnie za niedługo będę płakać, że jeszcze nie jestem nauczona na wszystkie egzaminy. Ale co tam, taki to już żywot studenta, że zostawia wszystko na ostatnią chwilę.
W pierwszym swoim poście chciałabym poruszyć temat PORNOGRAFII. Denerwuje mnie, że jest ona dosłownie wszędzie. Nawet 7 letnie dziecko jest w stanie dostać się na tego typu strony. Jak to jest, że stała się ona nieodłącznym elementem życia większości mężczyzn? Rozumiem tych samotnych... Ale tych w związkach? Co daje wam porno, a czego nie daje wam partnerka/ żona ? Wiadomo, wszystko jest dla ludzi. Czasem takie filmy mogą być fajnym urozmaiceniem. Tylko denerwuje mnie fakt, w jaki sposób przedstawiane są tam kobiety. Poniżane, zachowujące się jak prostytutki lepszej kategorii (a może gorszej?). Ja osobiście, jestem przeciwna takim filmom w związku. Nie lubię mieć świadomości, że partnerowi to w sumie obojętne, czy prześpi się ze mną, czy z własną ręką. A ja nie mam zamiaru podświadomie rywalizować z kwiczącą dziewką na ekranie. Mimo zapewnień ze stron mężczyzn, że to dla nich nie jest ważne, że kochają nas (kobiety) takimi jakimi jesteśmy, wiążą się z nami bo jesteśmy porządne, inteligentne i im się podobamy. Skoro mają taki full serwis u nas, to co daje im ta rozebrana obca kobieta (albo kobiety... ) ???
Rozumiem, gdy kobieta wykręca się od pożycia, albo coś jest nie tak w związku. Ale gdy jest wszystko OK, to po co?
Drodzy Panowie, taka mała analogia... Związalibyście się z prostytutką? Nie. A dlaczego? A no, ponieważ nie chcecie być z kimś, kogo nie macie na wyłączność. Kto rozkłada nogi dla każdego. Nie znieślibyście, że obcy facet może dawać jakąś korzyć waszej kobiecie (nawet materialną), albo by ona, dawała jemu to, co teoretycznie zarezerwowane jest dla was.
Jak my, kobiety postrzegamy porno? Właśnie tak, że kobieta na ekranie, daje naszemu mężczyźnie to, co jest zarezerwowane tylko dla nas. Daje mu przyjemność, rozbudza fantazje. On pragnie jej, tej na ekranie. To ona wije się i stęka by ten, miał orgazm. No nie oszukujmy się, że nie o to tu chodzi. Mimo starań, ładnej bielizny, nowych pomysłów, tańca na rurze...Kobieta nie czuje, że zaspokajała swojego faceta. Chce być dla niego jedyna. Najwspanialsza na świecie. A tu rywalizuje z panią "xxx". Wpada w kompleksy? Oj.. często. Poczytajcie sobie fora internetowe. Pełno jest wątków pt. " Dlaczego mój facet ogląda porno". Albo "Czy ja mu nie wystarczam?".
Zastanówcie się, czy gra jest warta świeczki. Czy ukrywanie filmów XXX i kasowanie historii, spowoduje, że wasza kobieta się nie dowie? Dowie. My wiemy czasem więcej niż myślicie.
Za jakiś czas pojawi się nowy post. Jeśli chcecie mnie o coś zapytać, to pisać śmiało. Odpowiadać będę w komentarzach.
Zgadzam się z Tobą. Niestety to przykre, ale nie jedna moja koleżanka ma problem z facetem, bo ogląda pornosy. Szkoda, że nie można im tego wszystkiego poblokować. Będę zaglądać tu częściej. Pozdrawiam:) B.
OdpowiedzUsuńEhhh kobiety.. gdyby wszystko było tak proste jak myślicie...
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy post :) Podoba mi się, mało kto porusza takie wątki :)
OdpowiedzUsuńhttp://www.wspolpracuje-testuje-opisuje.blogspot.com
Dziękuję. Staram się przedstawiać prawdziwe problemy współczesnych kobiet :) Pozdrawiam
Usuń